|
|
Salwinia – królowa Tugi
Salwinia to idealne imię dla żuławskiej księżniczki. Tymczasem to prawdziwa królowa, od wiosny do jesieni unosząca się na leniwych wodach Tugi – rzeki płynącej przez Żuławy. Salwinia jest pływającą paprocią, jedyną w Polsce przedstawicielką tej tropikalnej rodziny roślin. Jest objęta ścisłą ochroną jako zagrożona wyginięciem. Tuga, mierząca zaledwie 48,2 km długości, to jeden z najatrakcyjniejszych dla kajakarzy szlaków wodnych. U źródła wąziutka, podobna raczej do rowu niż do rzeki, szybko rozlewa się na kilkanaście metrów wszerz, poniżej Nowego Dworu Gdańskiego rozsuwając swe brzegi na odległość nawet kilkudziesięciu metrów i osiągając głębokość aż 5 m. Tę właśnie rzeczkę upodobała sobie salwinia pływająca – Salvinia natans. Jej rodzina, należąca do gromady paprotników (Pteridophyta), nazywa się salwiniowate (Salviniaceae). Jest jedyną przedstawicielką tych tropikalnych roślin w Polsce; największe jej skupiska występują na Dolnym i Górnym Śląsku oraz w dolinach Odry i Wisły. Salwinia jest oczkiem w głowie członków Salwinia Ekoklubu zarejestrowanego w Nowym Dworze Gdańskim. Nie tylko nazwali swoje stowarzyszenie jej imieniem, ale też zrealizowali kilkuletni program „Salve salwinia!”, na który zaczerpnęli środki z funduszy unijnych. W ramach ratowania wodnej paproci klub i jego sympatycy organizują co roku na wiosnę akcję „Sprzątanie Tugi”, oczyszczając rzekę – naturalne stanowisko występowania salwinii – z niechlubnych pozostałości ludzkiej głupoty: butelek, butów, folii, a nawet pralek i lodówek. Skąd ta miłość do „pływającej paprotki”? Salwinia jest w Polsce objęta ścisłą ochroną, dlatego mieszkańcy Żuław tak bacznie jej się przyglądają i otaczają opieką. Została wpisana na Czerwoną Listę Gatunków Zagrożonych, prowadzoną przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody i Jej Zasobów. Znajduje się na 175. pozycji rozporządzenia ministra środowiska w sprawie gatunków dziko występujących roślin objętych ochroną. Co to oznacza w praktyce? Że jeśli zamarzy nam się salwinia na przydomowym oczku wodnym albo w akwarium, musimy kupić roślinkę u sprzedawcy, który ma zezwolenie na handel uzyskane od wojewody. Nie wolno niszczyć ani samych roślin, ani ich siedlisk. Nie wolno także dokonywać żadnych zmian w naturalnych miejscach występowania salwinii, a więc w przypadku Tugi np. zmieniać biegu jej koryta. Pora przedstawić bliżej salwinię, zwaną królową Tugi. Proszę Państwa, oto ona:
Fot. Magda Pannert Salvinia natans to niewielka roślina o dwojakich liściach: nawodnych, płaskich, eliptycznych oraz podwodnych, pociętych na nitkowate odcinki przypominające korzenie. Nie lubi zbyt twardej wody ani zacienionych miejsc. Przez całe lato salwinia w wielu miejscach okrywa Tugę od brzegu do brzegu, jesienią zaś zamiera. Ale na dnie zimują tzw. sporokarpy, czyli przypominające małe bulwki części paproci służące jej do rozmnażania. W jednych sporokarpach powstają zarodniki męskie, w innych żeńskie. Po rozpadnięciu się ścianek sporokarpu, zarodniki wypływają na powierzchnię, tworząc nowe rośliny. I salwinia znowu okrywa Tugę zielonym kobiercem.
Ludmiła Jezierska
Publikujący: Ludmiła Jezierska,
data publikacji:
2011.06.30 15:09
Zobacz również
|
||||
|
|||||



Tuga, w górnym biegu nazywana Świętą, ma 48,2 km długości. Dawniej, przy wysokich stanach wody w Wiśle, pełniła rolę jednego z jej ujść. Tuga jest dostępna dla kajaków na długości ponad 30 km. Charakter rzeki zmienia się bardzo szybko. Na początku, przy rezerwacie Las Mątowski, jest podobna do wąskiego rowu. Pod Nowym Stawem ma kilkanaście metrów szerokości. Poniżej Nowego Dworu Gdańskiego rozlewa się już do kilkudziesięciu metrów, osiągając głębokość 2-5 m. Odcinek Tugi poniżej Nowego Dworu, dzięki gęstemu zadrzewieniu brzegów, zabytkom architektury i techniki spotykanym po drodze, należy do najatrakcyjniejszych szlaków wodnych na Żuławach.