Turystyka

Wyszukaj w serwisie
 
 
 
 


 
Wrota Pomorza 
 
Turystyka 
 
Szlaki 
 
Szlaki tematyczne

Szlakiem duchów i diabłów kaszubskich

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

Park Etnograficzny we Wdzydzach Kiszewskich dysponuje dokładnym planem, na którym zaznaczone są wsie szczególnie ulubione przed diabła. Są to: Odargowo, Czechy, Linia, Mirachowo, Cząstkowo, Puzdrowo, Parchowo, Gostomie, Lipusz, Wdzydze, Wiele, Karsin, Walichnowy, Majewo i Kościelna Jania

Fot. Ludmiła Jezierska

 

 



Mówią o nich same złe rzeczy. Że śmierdzą, że smęcą, że zamieniają ludzi w jałowce… Tymczasem wiele duchów zamieszkujących pomorskie lasy i łąki niosło ludziom pomoc. Nieraz i najgorszym diabłom miękło serce w rozmowie z dzieckiem o niewinnej duszy.

Diabelskie skrzypce Zenona Peplińskiego

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Diabelskie skrzypce
z pracowni rzeźbiarza Zenona Peplińskiego
z Sierakowic

 
Najbardziej śmierdzący z kaszubskich diabłów był Purtek (po kaszubsku Pùrtk). Główną jego cechę odzwierciedla imię, pochodzące od kaszubskiego słowa „pierdzieć”. Uważano, że Purtek mieszka w śmieciach albo nawet gnojówce. Był przyczyną wszelkich swarów, kłótni i bójek. Nietrudno się domyśleć, że nie cieszył się szczególną sympatią mieszkańców Pomorza.
 
Nieco inaczej było ze Smętkiem (kasz. Smãtk). Według jednych to złośliwy demon szkodzący ludziom przy każdej okazji. To właśnie on doprowadzał występne dusze do samego piekła. Jednak w literaturze często pojawiał się jako bohater pozytywny. Aleksander Majkowski opisał Smętka jako postać, która miała wybawić Kaszubów z wieloletniej niewoli („Smãtk. Jak Smãtk pò swiece wãdrowôł. Pòwiôstka”, Monachium, 1903 r.). Dobre serce okazał też w spisanej przez Andrzeja Grzyba historii o tym, „Jak dobry diabeł Jankowi fujarkę podarował” („Baśnie z Kociewia”, Starogard Gdański, 2001 r.).
 
Diabeł lubi muzykę
Diabeł jest też nieodłączną częścią składu… kapel ludowych. A właściwie chodzi o diabelskie skrzypce. Czyli perkusję. Bo ten instrument ze skrzypcami nie ma nic wspólnego.
 
Diabelskie skrzypce mają wielkość mniej więcej dorosłego człowieka. Składają się z kija i deseczki, do której jest przymocowana blaszana skrzyneczka wypełniona drobnymi, robiącymi dużo hałasu przedmiotami. Kij (czyli „podstrunnicę” skrzypiec) wieńczy głowa diabła nakryta kapeluszem, którego rondo to zazwyczaj talerze perkusyjne. Strun tutaj nie ma, chyba że pełnią funkcję ozdobną, bo zadaniem instrumentu jest wytwarzanie nie melodii, a hałasu. Miarowe stukanie skrzypcami o ziemię, uderzanie kijkiem w grzechoczącą skrzynkę i perkusję – oto diabelski rytm wielu kaszubskich czy kociewskich przyśpiewek.
 
Duchy z drewna
Na diabłach pomorska mitologia się nie kończy. Według Aleksandra Labudy („Bògowie i dëchë naj przodków: przëłożënk do kaszëbsczi mitologii”, Wejherowo, 2008 r.), kaszubskie lasy i łąki zamieszkiwało dużo stworów. Nie wszystkie przyjaźniły się z ludźmi, ale wiele sprzyjało naturze. Prym wśród nich wiodła Borowa Ciotka, duch borów, opiekunka leśnych zwierząt i ptaków. Dobrzy ludzie nie musieli się jej bać, szczególną troską otaczała też dzieci, obdarowując je jagodami i orzechami, chroniąc przed czarownicami i prowadząc do domu, gdy zabłądziły w lesie. Jednak biada temu, kto działał na szkodę lasu. Potrafiła go nawet zamienić w jałowiec – stąd często w leśnym półmroku wydaje nam się, że widzimy ludzkie postaci, podczas gdy są to ci, których dosięgła klątwa Borowej Ciotki.
 
Wiele dobrych i złych duchów wciąż można spotkać na Pomorzu. Choćby i dziś. Trzeba tylko wybrać się na szlak „Poczuj kaszubskiego ducha”. Można zacząć w Lini (40 km na południowy zachód od Wejherowa, 20 km na południowy wschód od Lęborka). W 13 wioskach gminy Linia stanęło 13 trzymetrowych rzeźb, które wykonał artysta ludowy Jan Redźko, a zainspirowały go opisy mitycznych postaci z książeczki Labudy. Są wśród nich Grzenia zsyłający prorocze sny, Lubiczk – patron zakochanych, Jigrzan, który lubi taniec i zabawę, Pólnica – piękna opiekunka pól i upraw… Borowa Ciotka stanęła w Smażynie.
 
Cała trasa ma 85,6 km. Przy każdym drewnianym duchu można odpocząć przed następnym odcinkiem szlaku – stoją przy nich ławeczki, nie zapomniano też o stojakach rowerowych. Szlak jest efektem projektu opracowanego w Urzędzie Gminy Linia, powstał dzięki funduszom unijnym.

Ludmiła Jezierska
 

♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦

 
„Poczuj kaszubskiego ducha” – szlak turystyczno-przyrodniczy na terenie gminy Linia
 
Szlak został zrealizowany w ramach projektu
„Budowa szlaku turystyczno-przyrodniczego na terenie gminy Linia",
sfinansowanego ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego
na lata 2007-2013.
 

Grzenia

Wyprawę zaczynamy w Strzepczu, gdzie znalazł miejsce Grzenia, duch snu i sennych marzeń. Jego władzy podlega każde żywe stworzenie. Grzenia wyprowadza dusze ze śpiących ciał i pokazuje im to, co było, lub to, co nastąpi.

 

Purtk

W Lewinku stoi Pùrtk – demon swarów i kłótni. Jego obecność poznać można po smrodzie, dlatego wierzono, że Pùrtk mieszka w śmieciach lub gnoju. Głównym zajęciem Pùrtka są psoty.

Pikon

Pikòn – złośliwy demon zsyłany przez czarownice, sprawca kołtuna i ułomności gnębiących ludzi – znajduje się we wsi Lewino.

 

Borowa Ciotka

W Smażynie stoi Bòrowô Cotka, opiekuńczy duch borów, leśnych zwierząt i ptaków. Szczególną opieką otacza dzieci –  chroni je przed czarownicami, daje orzechy i słodycze.

We wsi Pobłocie stoi dobrotliwy duszek sprowadzający na świat ciszę i łagodny szum. Szëmich mieszka w lesie i śpiewa swym cichym głosem drzewom i leśnym stworzeniom.

Damk

We wsi Miłoszewo zamieszkał duch tajemnic Damk, który opiekuje się milczkami i odludkami. Na Kaszubach obawiano się milczków i ludzi bez poczucia humoru, przypisując im kontakty z Damkiem.

Lubiczk

W sołectwie Kobylasz-Potęgowo stoi duch Lubiczk – opiekun miłości i seksu. Wierzono, że Lubiczka przekazują sobie zakochani, a on sprawia, iż nie mogą już żyć bez siebie.

 

Retnik

W Lini mieszka muzykalny Rétnik. Atakuje grajków, podtykając im zaczarowane instrumenty lub czarując ich własne. Szczególnie aktywny jest w poście i adwencie, gdy nie urządza się zabaw.

Neczk

We wsi Niepoczołowice stoi zły duszek Nëczk, kaszubski wodnik żyjący w morzu, jeziorach i rzekach. Przypisuje się mu tworzenie na jeziorach wirów i niebezpiecznych dla pływaków prądów wodnych.

Jigrzan

We wsi Zakrzewo stoi Jigrzan – opiekun zabaw i tańców, który dawniej odpowiadał za uroczystości ku czci Słońca, światła i ognia. Jego świętem jest Sobótka, gdy ludzie świętują najkrótszą noc w roku.

 

 

Wekrekus

Wieś Kętrzyno upodobał sobie Wëkrëkùs – samotny duszek i opiekun samotników. Sprzyja też tym, którzy umieją się jedynie wyśmiewać z innych lub przeżywają wszystkich.

Jablon

We wsi Osiek stoi Jablón – mieszkaniec sadów i opiekun drzew, krzewów owocowych oraz ogrodów, a także domniemany sprawca kradzieży owoców i warzyw.

Pólnica

Wędrówkę kończymy w Tłuczewie, gdzie mieszkają córki Aleksandra Labudy. Naprzeciwko ich domu rodzinnego króluje piękna bogini Pólnica. Wyobrażano ją sobie jako wyjątkowo urodziwą dziewczynę, która przystrojona w wianek, latem objeżdża na koniu pola, doglądając, czy rośliny dobrze rosną. Spotkanie Pólnicy przynosi nieszczęście – jej uroda urzeka każdego mężczyznę, który później z tęsknoty marnieje i umiera.

Źródło zdjęć: Biblioteka Publiczna Gminy Wejherowo im. Aleksandra Labudy
Opracowanie informacji: Janina Borchmann 






Publikujący: Ludmiła Jezierska, data publikacji: 2011.06.07 09:13